20.04.2020 PONIEDZIAŁEK
Kochane Motylki, kolejny tydzień przed nami :)
Spróbujcie odgadnąć zagadkę, a dowiecie się o czy w tym tygodniu będziemy mówić:
Choć nie ma zamka ani kluczyka
Często otwierasz ją i zamykasz.
W swym wnętrzu wiele tajemnic mieści,
wierszyków, bajek i opowieści.
wierszyków, bajek i opowieści.
Brawo dla Was! Tak, to książka :)
-
Wysłuchajcie opowiadanie Agnieszki Filipkowskiej, a następnie spróbujecie odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących jego treści.
„Mała książka o książce”
Julka już od kilku dni nie chodziła do przedszkola. Miała anginę i musiała zostać w domu. Mama nie zawsze miała czas, żeby się z nią pobawić, czy poczytać jej jakąś książkę, bo była zajęta nadrabianiem zaległości w pracy. Żeby się nie nudzić, dziewczynka wymyślała sobie przeróżne zajęcia. Najbardziej spodobało jej się tworzenie własnych, barwnie ilustrowanych książeczek. Kilka kartek papieru składała na pół, wkładała jedną w drugą i po zrobieniu na grzbiecie dwóch otworów dziurkaczem związywało wszystko razem ozdobną wstążeczką. Potem zabierała się do zapełniania stron obrazkową opowieścią, gdzieniegdzie opatrzoną prostym słowem, które już potrafiła samodzielnie napisać.
- Mamo, jak będę duża, to zostanę księgarnią
- Doprawdy? To znaczy, czym dokładnie będziesz się zajmować?
- No jak to czym? Robieniem książek, tak jak teraz
- Wiesz córciu, księgarnia to właściwie to nie jest osoba tylko miejsce, taki sklep, w którym można kupić książki. Zanim książka trafi do księgarni nad jej powstaniem pracuje wiele osób.
- No popatrz, a ja robię wszystko sama i to jest z anginą – rzekła z dumą Julka
-Tak, jesteś bardzo dzielna. I wiesz co? Mam dla ciebie ciekawe zadanie. Co powiesz na stworzenie książki o tym, jak powstaje książka?
- Super pomysł! – ucieszyła się mała artystka – To od czego powinnam zacząć?
-Hmmmmm……Najpierw powinnaś narysować las.
- Jak to? To książki powstają w lesie?
- Nie w lesie, tylko z lasu, a dokładnie z rosnących w nim drzew, które są ścinane, potem odpowiednio mielone i w specjalnej fabryce przetwarzane na papier – sprostowała mama.
Julka zostawiła na razie stronę okładki pustą. Na kolejnej zaś naszkicowała stojące w szeregu drzewa. Od nich skierowała strzałkę w stronę złożonej z prostokątów i trójkątów fabryki z dymiącymi kominami. A dalej narysowała pokaźną stertę papierów. I czekała na dalsze wskazówki.
- Teraz potrzebujemy autora, czyli osoby, która wymyśli opowieść. Od niego wszystko zależy. To on tworzy świat, jaki będziesz sobie później wyobrażać jako czytelnik. Zapełnia ten świat bohaterami, którym pozwala przeżywać różne przygody – kontynuowała mama – To on w magiczny sposób przemienia pustą kartkę papieru w barwną, tętniącą życiem historię. W Julkowej książce wnet pojawił się pochylony nad dużym zeszytem mężczyzna w okularach, trzymający w ręce coś, co chyba miało być długopisem. Z głowy pisarza „wypączkowała” chmurka pełna pomysłów. Była tam królewna w krzywej koronie, ziejący pomarańczowym ogniem smok i rycerz z mieczem w dłoni.
- Piękne te twoje rysunki – skomentowała mama z uznaniem – Może zamiast księgarnią, zostaniesz ilustratorką. To kolejna ważna osoba tworząca książkę.
- Czasami ważniejsza od pisarza, prawda? Bo w niektórych książkach są tylko obrazki, tak jak w mojej! – ożywiła się Julka – Wiem! Na następnej stronie narysują siebie, jak tworzę ilustracje do mojej książki! – i tak też zrobiła.
- Dobrze, to teraz czas na współpracę z wydawnictwem – podsumowała mama – Pracują tam redaktorzy, którzy podpowiadają autorowi, jak ulepszyć napisany tekst, dokonują korekty, czyli poprawiają znalezione błędy, i przygotowują książkę do druku.
- A na czym polega to przygotowanie?
- Na wybraniu odpowiedniego koloru, kształtu czy wielkości liter, rozmieszczeniu tekstu oraz ilustracji na stronie, na zaprojektowaniu okładki i stron tytułowych – wyliczała mama – O, widzę, że już naszkicowałaś małe wydawnictwo.
- Tak, tu jest redaktor, który czyta książkę i poprawia błędy – objaśniała Julka, wskazując postać siedzącą przy biurku – A ten wybiera najładniejsze literki z tych powieszonych na maleńkich wieszaczkach.
- Pięknie! – zachwyciła sią mama – Choć wiesz, dziś pisarze i redaktorzy zwykle pracują na komputerach, tak jest szybciej i wygodniej. Ciekawa jestem, jak narysujesz drukarnię, do której właśnie zmierzamy. Są tam specjalne maszyny, które na ogromnych arkuszach papieru drukują wiele stron książki jednocześnie. Potem te arkusze trzeba odpowiednio pociąć, złożyć w całość i skleić albo zszyć. A na koniec oprawić w piękną okładkę. I tak powstał szkic drukarni, w której drukarze, niczym dzielne krawcowe, próbowali okiełznać pokrytą mrówczym pismem płachtę papieru za pomocą nożyczek oraz igły z nitką.
- Brawo Julciu! – mama pogładziła córkę po głowie – Tak właśnie powstaje książka, która zostanie teraz wysłana do księgarni, gdzie stanie na półce, a potem trafi do rąk czytelników.
- A moja, jak już wyzdrowieję, trafi do Julka, którego narysuję na okładce z otwartą książką na kolanach! – oznajmiła radośnie dziewczynka, dumna ze swojego dzieła.
2. Pytania:
- Jak powstaje książka?
- Jak nazywa się sklep, w którym można kupić książki?
- Autor – kto to jest?
- Co robi ilustrator?
- Po co książka trafia do wydawnictwa?
- Jak nazywa się miejsce, w którym drukuje się książkę?
- Co to jest okładka książki? Co się na niej może znajdować?
3. Zapraszam Was do wspólnej zabawy – musimy się trochę rozruszać :)
- Zachęcam Was do zrobienia według własnego pomysłu książeczkę. Do pracy! :)



