Ostrów WielkopolskiBIPPrzedszkole Państwowe Nr 14
Strona główna Grupa "MOTYLKI" LOGOPEDIA 15-19.06.2020

LOGOPEDIA 15-19.06.2020

LOGOPEDIA 15-19.06.2020 Na początek proponuję Wam poniższe ćwiczenie. Popatrzcie uważnie i spróbujcie powiedzieć: Co tu nie pasuje?
  •                                                                                           
     Poniższe wierszyki, rymowanki pomogą Wam w utrwaleniu poszczególnych głosek. Drodzy Rodzice prośba do Was – proszę zwracajcie uwagę swoim dzieciom, aby poprawnie wymawiały ćwiczona głoskę.
  •                     
    • „sz”

     

    “Myszka”

    Myszkowała szara myszka w szafie:
    “Chyba mnie tu bury kot nie złapie?”
    Wyszperała szal i szepcze już po chwili:
    “W szal zawinę się sześć razy.
    To kota zmyli”.

     

    “Lato”

    Szumi, szumi woda, szumi, szumi las,
    szumią, szumią pola lato wita nas.
    Szumi, szumi woda, szumi, szumi las,
    szumią, szumią pola wiatr ochłodzi nas.

     

    • „ż”

     

    “Żuczek”

    Jedna żabka z drugą żabką napotkały żuka,
    stał na drodze, gorzko płakał
    swojej mamy szukał.
    Pocieszały żabki żuka:
    – Twoja mama w lesie,
    widziałyśmy,
    szła z koszykiem – jagód ci przyniesie.
    Żuczek zaraz przestał płakać wytarł oczy łapką,
    ale zanim poszedł dalej podziękował żabkom.

     

    “Nad kałużą”

    Duża żaba nad kałużą napotkała żuka.
    Żuk na nóżki włożył buty, obcasami stukał.
    Nad kałużą podskakiwał, żółte buty pokazywał,
    aż je usmarował błotem.
    Oj, co było potem!..

     

    • „cz”

     

    “Kubeczek”

    Mój kubeczek z kaczorem
    chętnie trzymam wieczorem.
    W nim czekolada czy mleczko,
    a potem czyste łóżeczko…

     

    “Ogródek Mareczka”

    W ogródeczku Mareczka wyrosła rzodkieweczka.
    Czerwone są buraczki, no i cztery kabaczki.
    Podlewa nasz Mareczek rządek swych rzodkieweczek
    i czerwonych buraczków,
    i krzaczki kabaczków…

     

    • „szcz”

     

    “Gotowała baba barszczyk”

    Gotowała baba barszczyk,
    a za piecem śpiewał świerszczyk:
    “ Barszczu,  barszczu, gotuj się,
    bo mi strasznie jeść się chce”.
    Usłyszała świerszcza baba.
    “Barszczu żaden świerszcz nie jada.
    Świerszczu, świerszczu, nie kłam, nie!
    Jeż usłyszy- to cię zje”.
    “Świerszcz się jeża nie przestraszy!
    Już się ugotował barszczyk.
    Macie, babko barszczu dość,
    jeszcze się pożywi gość”.

     

    “Płaszcz”
    Szczepan płaszczyk nowy dostał.
    Elegancki płaszcz. Ale jak tu iść do szkoły?
    Przecież pada deszcz!
    Szczepan martwi się, że zmoknie i że zniszczy płaszcz.
    Lecz na szczęście już ustaje ten okropny deszcz.

     

    • „dż”

     

    “Dżungla”

    Co to jest dżungla? Dziki las.
    Wejdźmy do dżungli jeden raz.
    Jakiś ptak gwiżdże pośród drzew.
    Oj, coś się skrada! – Może lew?
    Przekorek umknął, ile sił
    Szukajcie, dzieci – gdzie się skrył.

     

    “Bułeczki drożdżowe”
    Rośnie ciasto na bułeczki, drożdże to sprawiają.
    Potem w ciasta kawałeczki ręce babci dżem  wykładają.
    Bułeczki drożdżowe babci, a w środku dżem porzeczkowy.
    Lepsze od innych łakoci lepsze niż tort orzechowy.

     

    • „s”

     

    “Skarby”

    U Sabiny na stoliku
    różnych skarbów jest bez liku:
    spinka, kostka, dwa naparstki,
    smacznych pestek ze dwie garstki,
    smok wawelski papierowy,
    serce, słonik plastikowy,
    serpentyna i sakiewka
    i niebieska chorągiewka.

     

    Skakanka

    Hela ma skakankę, ma skakankę Hanka.
    Hop, hop!
    Podskakują od samego ranka.

     

    • „z”

     

    “Zagubione [z]”

    Gdzieś się “z” zawieruszyło,
    zabłąkało, zagubiło.
    Może je koza zajada
    myśląc, że to sałata.
    Może je zebra ukradła,
    szukając “z” z abecadła.
    Może jest w zabawkach Zosi,
    poszukajmy, Zosia prosi.

     

    „Koza Zosi”

    Młoda koza Zosi z zagrody zerkała,
    skakała, beczała, bródką potrząsała
    i się wciąż zastanawiała,
    jak zdobyć dwie główki kapusty
    by zapełnić brzuszek pusty.

     

    • „c”

     

    Lipiec
    Lipiec zaczyna wakacje.
    W lipcu kwitną akacje.
    W lipcu (na pewno mam rację),
    lekkie się jada kolacje.
    Lipiec to miesiąc gorący,
    lipiec to miesiąc pachnący.
    W lipcu mam czasu moc,
    na trawce rozkładam więc koc.
    Na łące koncert lipcowy
    Nie słyszą go krety, sowy.
    I każdy dzień w lipcu taki.
    Cieszą się wszystkie zwierzaki.

     

    • „dz”

     

    “Dzwonek”
    Dzwonek bardzo pracowity
    dzwoni dźwięcznie tam na skwerku,
    dzwoni także w twym rowerku.
    Dzwoni w domu, gdy koledzy
    niosą ci okruchy wiedzy
    (bo ty gips mając na nodze
    sam w domu nudzisz się srodze).
    Dzwonek dzwoni w telefonie,
    dzwonią kopytami konie
    czasem coś mi dzwoni w uchu,
    czasem coś zadzwoni w brzuchu.
    Dzwony, dzwonki i dzwoneczki
    lubię wasze pioseneczki!

     

    • „k”

     

    Kran
    Myła ręce jakaś gapa,
    kap, kap, kap.
    Poszła,
    a kran dalej kapał,
    kap, kap, kap.
    Wczoraj kapał i dziś kapie:
    kap, kap, kap.
    I źle myśli o tej gapie,
    kap, kap, kap!
    To przez gapę kran ma katar,
    kap, kap, kap.
    Taki katar to jest strata!
    Kap, kap, kap.
    Bo te krople- to są grosze,
    kap, kap, kap.
    Grosz za groszem z wodą poszedł,
    kap, kap, kap.
    Co tu robić? Gapa nie wie,
    kap, kap, kap.
    A więc my powiemy gapie:
    “Dokręć kran!”
    O, już nie kapie!

     

    “Idzie Tola...”

    Idzie Tola do przedszkola

    pod osłoną parasola.

    Deszczyk: kap! kap! kap!

    Spotkała ją Hania w polu:

    “Pod parasol weź mnie Tolu”.

    Deszczyk: kap! kap! kap!

    Jasio też się deszczu boi:“

    Chodź pójdziemy wszyscy troje”

    .Deszczyk: kap! kap! kap!

    Przyszli wreszcie do przedszkola,

    kapie woda z parasola.

    Deszczyk: kap! kap! kap!

  •   "g" 

  • “Gąseczki”

  • Nad rzeczkę wartką drepce gąska z dziatwą.
    Żółte nóżki ma.
    Gęgu- gęgu- ga.
    Woda jest nagrzana, więc lekcję pływania
    matka gąskom da.
    Gęgu- gęgu – ga.
    Płyną gąski rzeczką ze swoją mateczką.
    Las nad rzeką gra:
    Gęgu- gęgu- ga

     

    • „r”

     

    Trąbki Rysia

    Rysio cztery trąbki ma i na każdej pięknie gra.
    Na pierwszej gra: tra, tra, tra.
    Na drugiej gra: tru, tru, tra.
    Na trzeciej gra: tre, tre, tra.
    Na czwartej gra: try, try, tra.
    Rysio brata Jurka ma, razem z bratem gromko gra:
    tra, tre, tra,
    tra, tru, tra,
    tre, tro, tra,
    tra, try, tra.
    Rysio cztery siostry ma, każda sama pięknie gra.
    Marta gra: tru, tro, tra,
    Renia gra: tre, try, tra,
    Irka gra: try, tro, tra,
    Krysia gra: tru, tre, tra.
    Gdy rodzeństwo razem gra
    słychać gromkie:
    tram – tarara
    trem – tarara
    trym – tarara
    trum – tarara
    trom – tarara.

     

    “Tr

    Ma je lustro, futro, trawa,
    tron, trolejbus i potrawa.
    Na trybunie razem stoją,
    trochę się wiatraka boją.
    Oblizują miodu plastry,
    dwie literki, prawie siostry.
    Sok z truskawek popijają
    i na trawce w berka grają