RELIGIA 28.04 - WTOREK
Dzień dobry.
Witam Was bardzo serdecznie.
Dzisiaj będziemy rozmawiać o złym zachowaniu.
Spróbujcie odpowiedzieć na pytania:
-Czym możemy kogoś zasmucić?
-Co wtedy należałoby zrobić?
Wielu z Was odpowie, że należy przeprosić tę osobę, której sprawiliśmy przykrość, po to, aby nam przebaczyła, darowała nam złe zachowanie, aby się na nas nie gniewała. Możemy jej powiedzieć, że żałujemy za to, o się zdarzyło, podać rękę i powiedzieć, przepraszam. Można też skrzywdzoną osobę ucałować, przytulić się do niej i obiecać poprawę.
Posłuchajmy, co przydarzyło się Markowi.
Marek sam w domu
W piątek z powodu bólu gardła Marek musiał zostać w domu i leżeć w łóżku. Gdy poczuł się lepiej, przychodziły mu do głowy różne ciekawe pomysły, które nie zawsze podobały się mamie.
-Mamo, mogę malować farbami, leżąc w łóżku?
Mama niestety nie zgodziła się.
Gdy po południu mama musiała wyjść do sklepu, powiedziała:
-Marku, zostań na chwilę sam w domu, a ja szybko zrobię zakupy i zaraz wrócę.
-Dobrze mamo – powiedziałem.
Gdy mama wyszła po zakupy, Marek szybko wyskoczył z łóżka. Przyniósł wodę, farby i pędzel i zaczął w łóżku malować widok ze swojego okna. Na początku szło mu nieźle. Gdy kończył pracę, farba wylała mu się na pościel. Zrobiła się wielka niebieska plama.
-Co ja teraz zrobię? – pomyślał i ze smutkiem spojrzał na kartkę.
Wtedy usłyszał odgłos otwierających się drzwi. To mama wracała z zakupami.
- Przeproszę mamę, może mi przebaczy…
-Co się stało synku, dlaczego jesteś smutny? – zapytała z troską mama.
-Mamo, miałaś rację, że malowanie w łóżku to nie jest dobry pomysł. Pobrudziłem całą pościel. Bardzo Cię przepraszam, mamo.
W oczach Marka pojawiły się łzy.
- Oj, Marku, Marku! Spróbuję uprać pościel, może plama się spierze.
- Obiecuję, że od tej chwili będę już posłuszny.
Mama przygarnęła syna do siebie, a Marek serdecznie ją ucałował.
-Dziękuję, ci mamo., że jesteś taka dobra.
Wieczorem na modlitwie Marek przeprosił Jezusa i poprosił o siłę do wypełnienia swego posłuszeństwa.
Spróbujcie teraz odpowiedzieć na kilka pytań.
-Czym zasmucił Marek swoją mamę?
-Co zrobił, gdy zorientował się, że zachował się niewłaściwie?
-Co Marek obiecał mamie?
-Kogo jeszcze przeprosił?
Tak jak zdarza nam się zasmucić mamę, tatę czy kogoś bliskiego swoimi słowami, złym zachowaniem, tak też zasmucamy Jezusa. Wszystko, co robimy mamie, tacie, siostrze, bratu, babci, koledze, pani w przedszkolu, robimy samemu Jezusowi.
Posłuchajmy, co Jezus mówi:
„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Mt 25,40
Słowa Jezusa przypominają nam, iż wszystko, co robimy dla innych, czynimy także dla Jezusa.
Kiedy pomożemy zmęczonej mamie w sprzątaniu, to nasza pomoc cieszy Jezusa.
Gdy podzielimy się kanapką z głodnym kolegą, pomagamy Jezusowi.
Gdy zaś inni się smucą z powodu mojego zachowania, wtedy smuci się też Jezus.
Gdy ranimy Go swoim zachowaniem, oddalamy się od Niego. Mamy wtedy smutne serce i czujemy się źle.
Za złe myśli, słowa, czyny dziś Jezusa przeprosimy.
Bardzo proszę o pokolorowanie obrazka przedstawiającego Marka, który przeprasza swoją mamę (strona 70) oraz o wklejenie naklejki - postaci Marka pomagającego mamie (strona 71)
Do zobaczenia w czwartek. Pani Ania



