Ostrów WielkopolskiBIPPrzedszkole Państwowe Nr 14
Strona główna Grupa "MRÓWECZKI" 13.05.2020 r.

13.05.2020 r.

Środę zaczniemy od wiersza Juliana Tuwima pt. „Słoń Trąbalski”. Proszę Rodziców o przeczytanie swoim pociechom wiersza oraz krótką rozmowę na jego temat. Kto pamięta jaki był słoń? jak wyglądał?

 

Słoń Trąbalski
Julian Tuwim
 
Był sobie słoń, wielki - jak słoń.
Zwał się ten słoń Tomasz Trąbalski.
Wszystko, co miał, było jak słoń!
Lecz straszny był zapominalski.
Słoniową miał głowę
I nogi słoniowe,
I kły z prawdziwej kości słoniowej,
I trąbę, którą wspaniale kręcił,
Wszystko słoniowe - oprócz pamięci.
 
Zaprosił kolegów - słoni - na karty
Na wpół do czwartej.
Przychodzą - ryczą: „Dzień dobry, kolego!”
Nikt nie odpowiada.
Nie ma Trąbalskiego.
Zapomniał! Wyszedł!
Miał przyjść do państwa Krokodylów
Na filiżankę wody z Nilu:
Zapomniał! Nie przyszedł!
 
Ma on chłopczyka i dziewczynkę,
Miłego słonika i śliczną słoninkę.
Bardzo kocha te swoje słonięta,
Ale ich imion nie pamięta.
Synek nazywa się Biały Ząbek,
A ojciec woła: „Trąbek! Bombek!”
Córeczce na imię po prostu Kachna,
A ojciec woła: „Grubachna! Wielgachna!”
 
Nawet gdy własne imię wymawia,
Gdy się na przykład komuś przedstawia,
Często się myli Tomasz Trąbalski
I mówi: „Jestem Tobiasz Bimbalski”.
Żonę ma taką - jakby sześć żon miał!
(Imię jej: Bania, ale zapomniał).
No i ta żona kiedyś powiada:
„Idź do doktora, niechaj cię zbada,
Niech cię wyleczy na stare lata!”
Więc zaraz poszedł - do adwokata,
Potem do szewca i do rejenta,
I wszędzie mówi, że nie pamięta!
„Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem,
Może kto z panów wie, czego chciałem?”
 
Błąka się, krąży, jest coraz później,
Aż do kowala trafił, do kuźni.
Ten chciał go podkuć, więc oprzytomniał,
Przypomniał sobie to, co zapomniał!
 
Kowal go zbadał, miechem podmuchał,
Zajrzał do gardła, zajrzał do ucha,
Potem opukał młotem kowalskim
I mówi: „Wiem już, panie Trąbalski!
Co dzień na głowę wody kubełek
Oraz na trąbie zrobić supełek”.
I chlust go wodą! Sekundę trwało
I w supeł związał trąbę wspaniałą!
 
Pędem poleciał Tomasz do domu.
Żona w krzyk: „Co to?” – „Nie mów nikomu!
To dla pamięci!” – „O czym?” – „No… chciałem…”
- „Co chciałeś?” – „Nie wiem! Już zapomniałem!”

 

Po krótkim wstępie czas na pracę plastyczną. Dziś każdy z was stworzy swojego słonia w dodatku takiego, który  przynosi szczęście! A może chcecie komuś podarować słonika na szczęście?  Do wykonania pracy potrzebne będą:

-kolorowy papier

-nożyczki

-klej

-płyta CD lub DVD

-brokat, cekiny, koraliki (mogą być produkty spożywcze np. kasza, ryż)

Proszę rodziców o wycięcie z kolorowego papieru sylwety słonia. Na słonia dzieci naklejają zużytą płytę CD/DVD. Płytę ozdabiamy cekinami, koralikami lub produktami spożywczymi (według uznania). Mam nadzieję, że słonik przyniesie wam duuuużo szczęścia!